Kraszewski Józef Ignacy - Tęczyńscy - dramat historyczny w pięciu aktach prozą

Tęczyńscy






Gdzieś tam jeszcze podobno, człek ma zagon ziemi swój własny, — plunę i porzucę cudzy chleb, co mi już kamieniem stal na stare zęby — Nie chcę służyć w tym domu!
Pani młoda, dziwaczka, ludzie jej pomagają dziwaczyć, a ten stary....
ŻEGOTA.
Coż tam powiesz o mnie —
BARTOSZ
(uderza się po policzku)
O!
do diaska — o małom —
ŻEGOTA.
Kończcie śmiało.
BARTOSZ
(kłaniając się do kolan)
Z pozwoleniem Waszej Miłości, to się gadało —
ŻEGOTA.
Z serca, widzę — kończcież, coście tam o starym chcieli powiedzieć.
BARTOSZ.
Do drugiego razu.
ŻEGOTA.
Mów śmiało, mój kochany.
BARTOSZ
(ogląda się)
A jak....

ŻEGOTA.
Nie ma nikogo; wszakże to o mnie tylko miała być mowa.
BARTOSZ.
Chciałem, powiedzieć, chciałem powiedzieć, żeście W. Miłość ślepi.
ŻEGOTA.
Jak to?
BARTOSZ.
Bo kiedy ja poczynam coś przeglądać, toć wy, co to pono, nie darmo tu jesteście,
dawnobyście całkiem widzieć powinni.
ŻEGOTA.
Ale coż?..
BARTOSZ.
Otóż to, że nie wiem co, a coś jest.
ŻEGOTA.
Coż przecie?
BARTOSZ.
Pani nie swoja.
ŻEGOTA
Kiedyż ją inną widziałeś?
BARTOSZ.
Wielka w niej zmiana, a Boże mi odpuść, widzę jakąś tajemnicę koło niej — Cale dni sama jedna, zamknięta przepę-
dza — Komnaty niektóre pod jej kluczem i nikomu do nich
wchodzić nie wolno.
ŻEGOTA
(żwawo)
Gdzie! jakie?
BARTOSZ
(wskazuje na prawo).
Ot, tamte — Późno w noc światła czasem w nich widać — Cień jakiś miga na oknach.
Probowałem pytać i zostałem zbezczescony, złajany.
ŻEGOTA.
Ale ja przecię spytać, ja zobaczyć mogę! Ja, com był ślepy, com się dał uwieść jej mniemanej łagodności! O!
to potwora! Ona nas zdradza, ona tu kogoś ukrywa! Wszystko jest podobnem — Idę.
BARTOSZ.
Na Boga wstrzymajcie, trzebaby przynajmniej wiedzieć nieco więcej.
ŻEGOTA.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 Nastepna>>